PISZĄ O NAS

Szanowni Państwo,
w sierpniowym wydaniu Gazety Wyborczej ukazała się rozmowa z Panią Profesor Ewą Gruzą o biegłych sądowych. W rozmowie przewija się temat weryfikacji wiedzy merytorycznej i doświadczenia kandydata na biegłego. Pani Profesor …cyt. „w Polsce nie ma Ustawy o biegłych. Od 13 lat trwa o nią walka… I przez te wszystkie lata ciągle powtarzamy, że powinien powstać jasny instrument, który umożliwi prezesowi sądu okręgowego weryfikację wiedzy merytorycznej i doświadczenia kandydata na biegłego. Na przykład w formie komisji czy też grupy eksperckiej, do której będzie mógł się zwrócić i powiedzieć: Pomóżcie mi odpowiedzieć na pytanie, czy on, ona się nadaje”.
- Na pytanie dziennikarza Tomasza Kwaśniewskiego: Środowisko samo się nie weryfikuje?
- Pani Profesor odpowiada – cyt. „To zależy, czy biegły funkcjonuje w jakimś stowarzyszeniu skupiającym biegłych danej dziedziny. Problem w tym, że w Polsce nie ma obowiązku przynależenia do jakichkolwiek stowarzyszeń”.
- Na pytanie dziennikarza T.K.: A są w ogóle w Polsce stowarzyszenia, które skupiają biegłych z danej dziedziny?
- Pani Profesor odpowiada cyt. ”Na przykład Stowarzyszenie Rzeczoznawców Techniki Samochodowej i Ruchu Drogowego, które zrzesza bardzo pokaźną grupę ekspertów w dziedzinie rekonstrukcji wypadków komunikacyjnych. I oni próbują się samokontrolować, usuwając ze swojego grona tych, którzy wydają opinie wadliwe merytorycznie. Problem w tym, że niewiele to daje, bowiem taka osoba odchodzi ze stowarzyszenia i dalej robi to samo.
To stowarzyszenie jest ciekawe również dlatego, że dba o podnoszenie kwalifikacji swoich członków. O ile bowiem adwokaci, lekarze muszą się samokształcić, to biegły według obowiązującego prawa nie musi. On jest wykształcony raz na zawsze….”

Polecamy zapoznać się z pełną treścią rozmowy, która jest dostępna w dodatku do Gazety Wyborczej - Duży Format z dnia 21.08.2014 r.

LINK